O tym, czego nie chcę przemilczeć...
O autorze
Zakładki:
Tagi

Wpisy z tagiem: wybory

niedziela, 20 czerwca 2010
IDŹ i...
... zagłosuj. Idź. No idź! Bo potem zapomnisz. Idź zaraz i zagłosuj.

Od wczesnego poranka powtarzałam sobie te słowa jak mantrę. W końcu, około 6:30, zabierając psa na poranny spacer, poszłam zagłosować. I... zagłosowałam.

Lokal wyborczy jest "rzut beretem" od mojego domu. Jakieś 50 metrów. Ta bliska lokalizacja sprawia, że zawsze chętnie biorę udział w wyborach. Nigdy jednak nie głosowałam przed 7:00 rano! To mój osobisty, wyborczy rekord.

Panie z komisji wyborczej na dźwięk otwieranych drzwi wyskoczyły - niczym piłeczki - z socjalnego pokoiku, gdzie pewnie popijały jeszcze kawkę. Choć zaskoczone moją - bądź co bądź wczesną - obecnością, próbowały zachować pozory profesjonalizmu i absolutnie nie dać po sobie znać najmniejszego zdziwienia (pt. "Tak rano? Nawiedzona czy co?"). Są przecież na posterunku od 6:00! Szybciutko zabrały się do pracy. Raz dwa i dostałam kartę. Raz dwa i zaznaczyłam co miałam zaznaczyć. Raz dwa i już mnie nie było. Panie z komisji mogły spokojnie wrócić do picia kawki.

Pamiętam, że listy z nazwiskami osób uprawnionych do głosowania świeciły jeszcze pustką... Prawie... Bo jeden wpis zauważyłam. To pan sąsiad spod 40-stki już głosował. Znaczy się, był pierwszym z naszego bloku. Jak na schorowanego dziadka, to nieźle. No no!

Teraz spokojnie mogę zapomnieć o wyborczej mantrze.
wtorek, 27 kwietnia 2010
Tęsknię za Tobą Żydzie!
Na mnie to "zdanie" robi mocne wrażenie. Jest przewrotne, jest prawdziwe. Jest... polskie.

Polaków dzielą poglądy polityczne, opinie o kościele, gust muzyczny, gust kulinarny i różne inne zapatrywania na wszelkie sprawy. Jedno jednak łączy wielu Polaków - stosunek do Żydów.

Pewna pani - powiedzmy sąsiadka z klatki obok, na co dzień uprzejma, dystyngowana i elegancka - nie tak dawno jak wczoraj utyskiwała na inną panią, co to do śmietnika śmieci nie wyrzuci, ale pod śmietnik zawsze worek stawia. - "Żydówka jedna" - mruknęła.

Inna pani - powiedzmy sąsiadka z piętra wyżej, na co dzień życzliwa i z manierami godnymi arystokratki, a przy tym głośno krytykująca PiS - nie tak dawno jak w niedzielę - znowu podjęła temat Kaczyńskiego, Smoleńska i zbliżających się wyborów... - "Teraz nie można nam dopuścić do władzy komuchów i żydów." - wygłosiła swoje zdanie-odzew do grupki sąsiadek. - "Nie można, nie można" - odpowiedziały chórem sąsiadki.

Ciekawe... nikt, żadna z sąsiadek, ani jedna, ani druga pani nawet nie wzdrygnęła się na własne słowa.

W takich chwilach - ja, powiedzmy, 30-letnia, dobrze wykształcona, niezależna i przyjaźnie nastawiona do ludzi kobieta - mam ochotę otworzyć szeroko okno i krzyknąć co sił: "Ludzie! Jestem Żydówką".

-----
Link do akcji "Tęsknię za Tobą Żydzie":

http://www.tesknie.com/