O tym, czego nie chcę przemilczeć...
O autorze
Zakładki:
Tagi

Wpisy z tagiem: stygmat

wtorek, 17 sierpnia 2010
CZAROWNICA, STYGMAT i HIV
Niemiecka wokalistka, 28-letnia Nadja Benaissa z grupy No Angels, przyznała, że będąc nosicielką HIV miała stosunki seksualne z mężczyznami. Uprawiała seks bez zabezpieczenia i nie informowała kochanków o wirusie. Teraz jeden z nich - zarażony przez wokalistkę - wystąpił na drogę sądową. Dwóch innych zarzuca kobiecie umyślne narażenie ich zdrowia i życia.

Benaissa - aresztowana w ubiegłym roku - tłumaczy, że nie chciała nikogo zarazić, i że jest jest przykro.

Ok, źle zrobiła, nie poinformowała partnerów o wirusie, ale faceci też rozsądkiem się nie popisali. Mogli nałożyć prezerwatywę? Mogli. Widać, nieszczególnie interesował ich bezpieczny seks. Teraz winna jest wyłącznie kobieta.

Poza tym... Głupota tej kobiety to jedno, ale... cała medialna otoczka sprawy przypomina jakieś marne polowanie na (współczesną) czarownicę...

Można spojrzeć jeszcze dalej i dostrzec jeszcze inny problem: procesy sądowe, grożenie więzieniem i medialna panika, to ślady stygmatyzowania i kryminalizacji osób zarażonych HIV. 

Czy rzeczywiście? Czy nosiciele HIV to współcześni trędowaci?

O sprawie na BBCNews: German singer apologies...

sobota, 27 marca 2010
WRÓCĘ do TEGO TEMATU
Mam pewien problem. Otóż, nie za bardzo umiem jednoznacznie ustosunkować się do prostytucji, a jeszcze bardziej: do samych prostytutek. Bo to temat wielowymiarowy, złożony, trudny.

Znam kilka kobiet prostytutek. Znam ich biografie. I wiem, że zazwyczaj to czynniki ekonomiczne, a nie jakieś pobudki czysto hedonistyczne, stoją u podstaw prostytucji. Wiem też, że istnieją kompensacyjne mechanizmy psychologiczne, które musiały wykształcić się u osób prostytuujących się. Wiem, wszystko to wiem.

Jednak z punktu widzenia prawa pracy sprawa wydaje się prostsza... zajęcie pt. prostytucja - jak każda inna robota - powinno zostać potraktowane z powagą. Bez względu na to, kto i co uważa za patologię, prostytucji nie należy zawężać wyłącznie do kwestii moralno-obyczajowej. A spychanie tego tematu pod hasło nietykalnego tabu tylko pogłębi i zaciemni problem. Dlatego polecam uwadze poniższy tekst. Warto też zastanowić się nad językiem, którym został napisany... Zdaje się on mocno prowokacyjny, może nawet stygmatyzujący...

A tytuł newsa jest wyjątkowo "wybitny":

http://www.tvn24.pl/-1,1649349,0,1,dumne--z-bycia-dziwkami,wiadomosc.html

Moim zdaniem dziwka i prostytutka to jednak wcale nie to samo.