|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Ulubione
Tagi
|
Wpisy z tagiem: matka
piątek, 27 sierpnia 2010
O ABORCJI
"Sondaż CBOS: Większość Polaków akceptuje aborcję tylko w sytuacjach, które dopuszcza polskie prawo..."
"Jakie są aborcyjne imigrantki? Wykształcone, nieźle sytuowane, z dużych miast. I zastraszone. Czy się nie wyda.
Czy polski ginekolog się domyśli. Czy w przyszłości zajdą w ciążę" - pisze Lidia Ostałowska. Więcej..."Według naszych szacunków 80-200 tys. Polek rocznie przerywa niechcianą
ciążę, z czego 10-15 proc. za granicą - mówiła szefowa federacji Wanda
Nowicka."
wtorek, 10 sierpnia 2010
WIARYGODNOŚĆ KOBIETY
Naomi Campbell i Mia Farrow... Ze zdziwieniem oglądałam serwis BBCNews, w którym jako najważniejszy headline podawano przesłuchanie modelki podczas procesu Charlesa Taylora, byłego prezydenta Liberii, oskarżonego o zbrodnie przeciw ludności własnego kraju. Potem, kiedy już "wgryzłam" się nieco w sprawę, zdziwienie ciut opadło... wczoraj zaś znów poziom się znacznie podniósł, kiedy w Hadze zeznawała Mia Farrow. Aktorka - również obecna na tym samym dobroczynnym przyjęciu, co Campbell i Taylor w 1997 roku - przedstawiła inną wersję wydarzeń sprzed lat... W świetle jej wypowiedzi Campbell kłamała. Otrzymała olbrzymi diament od Taylora... Mnie szczególnie zainteresowało w całej tej sprawie zestawienie typów kobiecych reprezentowanych przez te dwie panie. I tak: Naomii - wysoka, elegancka, wytwornie ubrana i wymakijażowana. Mia - jakby zahukana nieco okularnica, w kostiumie a la męski garnitur. Czarnoskóra, słynna z trudnego charakteru i arogancji, supermodelka oraz biała, sprawiające wrażenie skromnej, gwiazda kina, matka, już mocno w średnim wieku... Której zeznania okażą się bardziej wiarygodne? Wiadomo przecież nie od dziś, że nie same słowa, ale przede wszystkim to, kto (i jak) je wypowiada, świadczy o wiarygodności wypowiadającego... Gazeta o przesłuchaniu Farrow...
czwartek, 15 lipca 2010
CO NAS ŁĄCZY?
To dzisiaj. Dzisiaj pogrzeb.
Smutna okoliczność, ale właśnie zdałam sobie sprawę, że tak jak niegdyś spotykaliśmy się z liczną rodziną mojej matki przy okazji ślubów kuzynek i kuzynów, tak teraz, a właściwie od śmierci moich dziadków, spotykamy się na... pogrzebach. Dzisiaj stojąc nad grobem ciotki będę pewnie widziała twarze ludzi, których nie pamiętam albo nie znam, albo nie lubię. Co nas łączy? Grób. Ta jedna wspólna chwila nad grobem. Będzie nam wszystkim trudno. |