LUBIĘ CIĘ BRONEK, ALE...
... wpis poświęcam komuś innemu.
Ciotka Halina...
Nigdy o niej inaczej nie mówiłam i nie mówię: ciotka. Ciotka Halina.
Zwariowana, z głową gdzieś w chmurach... Najbardziej szalona ciotka, jaką mam. Poetka, malarka, artystka. Mocno niespełniona. Z paroma lokalnymi sukcesami wydawniczymi i występem w Rozmowach w toku. Jednak: amatorka. Zdaje się, że we wszystkim: amatorka.
1 lipca obchodziła imieniny, 3 lipca próbowała popełnić samobójstwo. Nie odzyskała wciąż przytomności. Leży na oddziale intensywnej terapii.
Jestem zła na siebie...