BEZ TYTUŁU...
Myślę. Myślę i ogarnia mnie złość. Na siebie. Zjadłam... za dużo. Znowu wyrzuty sumienia, że jem. Że opanować się nie umiem w jedzeniu. Te ciągoty anorektyczne mnie kiedyś wykończą!
Wczoraj spotkałam panią Izę. Na mój widok uśmiechnęła się wyraźnie. Przytuliła się do mnie i przywitała czule. Rękę przycisnęła do piersi. Nie wiedziała od czego zacząć, bo tyle tematów chciała poruszyć... Deszcz nas rozłączył. Zdążyła jednak na koniec wspomnieć, że chudziak ze mnie.
A teraz siedzę i czekam cierpliwie. Na niego.
Dzień Płaczki
Za sprawą pogody, braku słońca i siorpiącego marudnie deszczu albo... to zwykły PMS, tak czy inaczej - mam dzień płaczki. Chyba schowam głowę w poduszkę.
I tak cały dzień?!