O tym, czego nie chcę przemilczeć...
O autorze
Zakładki:
Tagi

Wpisy z tagiem: mężczyzna

poniedziałek, 07 czerwca 2010
MAM sercowe ZMARTWIENIE
Prosto z mostu: jakże ja dzisiaj za nim tęsknię! Żołądek tęskni, oczy moje tęsknią, nagie ramiona... dusza też. Tęsknię za jego słowami, tymi zdawkowymi, krótkimi zdaniami, posyłanymi nieregularnie, o porach zaskakujących, bliżej nieokreślonych...

Ja, kobieta świadomie samotna, prawie szczęśliwa i spełniona w życiu, prawie wybitna we własnym mniemaniu... ja, właśnie ja, tęsknię za A., mężczyzną wielce "nieogarniającym" własnej rzeczywistości, artystą-ekonomistą, cholerykiem i seksoholikiem w jednym ciele.
 
Tęsknię za facetem, którego posłałam do wszystkich kulawych diabłów. I chyba tam poszedł. Zdaje się, że poszedł.
czwartek, 01 kwietnia 2010
MĘŻCZYŹNI W WIEKU ŚREDNIM
Rozmyślania po śniadaniu, na podstawie przypadku Tigera Woodsa.

Temat dyskusji: jaki jest sens separacji tzw. życia zawodowego (zasług) od życia prywatnego (bagno) w opinii publicznej? Udawanie, że skrzętnie potrafimy oddzielić te dwie sfery życia wydaje się hipokryzją.

I to tyczy się nie tylko samego T. Woodsa, ale sporej grupki mężczyzn w wieku średnim. Czyli tych, którzy posiadają już jako taką pozycję społeczno-ekonomiczną, a przy tym: mężowie żon, ojcowie dzieci....

Jeżeli ktoś jest "świnią" w życiu prywatnym, a na zewnątrz nakłada i wręcz pyszni się maską świętoszka, to żadne, nawet największe, najwspanialsze zasługi zawodowe i tak nie naprawią wrażenia obrzydzenia, jakie rodzi się w chwili odkrycia prawdy.

Niesłynny Woods ogłosił, że wraca do golfa... a to odbędzie się podczas zawodów Augusta National Golf Club - klubu, który znany jest z odmawiania kobietom prawa wstępu! Dla mnie to będzie samobój Woodsa...

I dalej: czy rzeczywiście cała ta sprawa T.Woodsa jest warta dyskusji? Wzbudza niesmak, to fakt. Ale z punktu widzenia socjologii, to sprawa szalenie interesująca: bo dotyka standardów podwójnej moralności, pojęcia wstydu, społecznego mechanizmu kary i odkupienia, feministycznej krytyki seksizmu... Może nawet estetyki... bo - mówiąc złośliwie - gust Tiger Woods - jak na golfistę - ma kiepski.

Ps. Tak, przykłady można mnożyć... Ja wspomnę choćby jeszcze o B. Clintonie...